Ekstraklasa: Nie ma mocnych na miedziowych

Dodano 21 sierpnia 2017r, w Piłka nożna, przez misiek
Ekstraklasa: Nie ma mocnych na miedziowych

Zagłębie Lubin powtarza znakomitą formę z poprzedniego sezonu. Piłkarze Piotra Stokowca na własnym stadionie nie tylko nie znajdują ligowych pogromców, ale także nie znajdują drużyn, które nie są w stanie strzelić im bramki. Podobne piłkarskie zdarzenia miały miejsce w rywalizacji ze Śląskiem Wrocław z Pogonią Szczecin oraz Wisłą Kraków.

W bieżącym sezonie rozgrywek polskiej ekstraklasy nie ma podziału punktów po zakończeniu 30 ligowych kolejek. W górnej połówce i walki o europejskie puchary chce się znaleźć drużyna Zagłębia Lubin. Miedziowi podobnie jak w poprzednim sezonie grają skuteczną piłkę w obronie oraz rywalom są w stanie strzelać wiele bramek. Na sześć rozegranych meczy piłkarze Stokowca zgromadzili na swoim koncie cztery zwycięstwa i dwa remisy. Ostatni komplet punktów miał miejsce w rywalizacji na własnym stadionie z Wisłą Kraków.

Mecz stał na wysokim piłkarskim poziomie z dużą ilością stwarzanych bramkowych okazji. Pierwsi zaatakowali gospodarze. Zagłębie wyszło na prowadzenie już w 5 minucie gry. W tym czasie dośrodkowanie z rzutu rożnego Starzyńskiego trafiło do Jacha. Obrońca miedziowych mocnym strzałem skierował futbolówkę pod porzeczkę bramki dając miejscowym jednobramkowe prowadzenie. Radość ze strzelonej bramki mogła nie trwać zbyt długo. Już w 8 minucie Biała Gwiazda mogła doprowadzić do remisu. Bliski powodzenia był Basha, lecz uderzenie albańskiego pomocnika zatrzymało się na poprzeczce bramki Zagłębia. Miejscowi do zakończenia pierwszej połowy mogli strzelić kolejną bramkę.

Gospodarze rezultat meczu próbowali zmienić strzałami z dystansu. Jeden z nich miał miejsce w 39 minucie. Groźne uderzenie Starzyńskiego po ziemi obronił Buchalik. W drugiej połowie Zagłębie podwyższyło rezultat. Na listę strzelców wpisywali się polscy zawodnicy. W 57 minucie bohaterem gospodarzy został Jakub Świerczok. Najskuteczniejszy polski napastnik na boiskach ekstraklasy wykorzystał dośrodkowanie Dziwniela. Młody zawodnik miedzowych przyjął piłkę i mocnym strzałem podwyższył rezultat. Gospodarze w pełni kontrolowali boiskowe poczynania do 70 minuty.

Od tego czasu Wisła miała kilka szans na strzelenie kontaktowej bramki. Aktywy był Paweł Brożek. Wprowadzony w drugiej połowie piłkarz zmusił do interwencji Buchalika w 82 minucie meczu. 10 minut później bliski powodzenia był Lopez, lecz Polacek nie dał się pokonać. Wisła nie wykorzystała okazji do strzelenia bramki. Skuteczniejsi w ostatnim fragmencie meczu okazali się piłkarze Zagłębia Wynik meczu został ustalony w 86 minucie. Jakub Czerwiński znakomicie podał do Adama Buksy. Napastnik miedziowych z bliskiej odległości skierował piłkę do bramki przeciwnika ustalając wynik piłkarskiej rywalizacji. Zagłębie od początku sezonu na własnym boisku nie znalazło drużyny, która by ich pokonała. Zwycięstwem do zera kończyły się wcześniejsze rywalizacje z Pogonią Szczecin oraz Zagłębiem Lubin. Przed reprezentacyjną przerwą piłkarzy Piotra Stokowca czeka trudna rywalizacja z Legią w Warszawie. Wisła o zwycięstwo i utrzymanie miejsca w czołówce powalczy z na własnym stadionie z Lechią Gdańsk, która nie potrafi wygrać meczu od 5 spotkań.

6 kolejka polskiej ekstraklasy

Zagłębie Lubin – Wisła Kraków 3:0 (1:0)

Jarosław Jach 5, Jakub Świerczok 57, Adam Buksa 86.

Komentarze do Ekstraklasa: Nie ma mocnych na miedziowych :

    Do tego wpisu nie napisano jeszcze komentarza. Badź pierwszy!


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zaznacz, jeśli NIE jesteś robotem