NBA: Milwaukee nadal w grze o miejsce w pierwszej ósemce

Dodano 29 stycznia 2018r, w Koszykówka, przez misiek
NBA: Milwaukee nadal w grze o miejsce w pierwszej ósemce

Liczba zwycięstw ma kluczowe znaczenie dla miejsca przed rozgrywkami play-off w rozgrywkach koszykarksiej NBA. W konferencji wschodniej Milwaukee Bucks zajmuje ósmą lokatę w połowie rozgrywek sezonu zasadniczego. W wyjazdowym spotkaniu pod wodzą nowego szkoleniowca udało się pokonać pogrążone w kryzysie Chicago Bulls.

Sezon zasadniczy NBA wkracza w drugą fazę rozgrywek. W kolejnym meczu konferencji wschodniej spotkały się drużyny walczące o miejsce w pierwszej ósemce. Po dwóch wyjazdowych zwycięstwach koszykarze Chicago Bulls w trzecim swoim pojedynku podejmowali Milwaukee Bukcs. Gospodarzom w początkowych fragmentach meczu sprzyjało wolne tempo koszykarskiej rywalizacji. Popularne Byki byli w stanie nawet objąć prowadzenie 4:0 po skutecznych akcjach Lopeza czy Granta. Dużo nieskutecznych rzutów sprawiło, że miejscowi grali aktywnie na własnej tabeli. Skuteczny pod tym względem był utalentowany fiński zawodnik Markkanen. Goście pod koniec pierwszej kwarty poprawili celność rzutów za trzy punkty. Z dystansu trafiali Snell, doświadczony Terry, czy rezerwowy Brown. Miejscowych w akcjach rzutowych wspierał Valentine. Po 12 minutach goście prowadzili tylko sześcioma punktami 26:20. 

Przewaga przyjezdnych wzrosła już na początku drugiej odsłony. Szybkościowa koszykówka nie była mocną stroną gospodarzy. Milwaukee poprawiło skuteczność za trzy. W tym elemencie dobrze dysponowany był Terry, Brwon czy Snell. W drugich 12 minutach Bucks było w stanie trafić z dystansu pięć razy. Miejscowi dopiero pod koniec kwarty byli w stanie powiększać indywidualne osiągnięcia za sprawą Valentina, Holidaya czy Miroticia. Po 24 minutach gry przewaga gości wzrosła do blisko 20 punktów 61:42. Po zmianie stron koszykarze Milwaukee pewnie kontrolowali przebieg koszykarskich wydarzeń. Do zdobywania punktów włączył się Antetokounmpo. Grecki wieżowiec powiększał indywidualne osiągnięcie punktami spod kosza oraz umiejętnie wykonywał rzuty wolne. Chicago zdobywało punkty głównie pod koszem za sprawą wysokich zawodników: Markkanena czy Lopeza. Podobnie jak w poprzednich kwartach dopiero pod koniec miejscowi trafiali z dystansu. Skutecznymi akcjami mogli pochwalić się duet Holiday-Grant. Cztery celne rzuty sprawiły, że udało się wygrać trzecią odsłonę 30:25 i zmniejszyć przewagę Milwaukee do 14 punktów 86:72. 

W czwartej kwarcie goście nie dali szans Chicago na nawiązanie wyrównanej rywalizacji. Aktywny okazał się Portis, ważne punkty dołożył Valentine oraz Grant czy Markkanen. Na skuteczne akcje Byków Giannis powiększał indywidualne osiągnięcie, Henson połowicznie trafiał z linii rzutów wolnych. Wynik Bucks mógłby być bardziej okazalszy dyby przyjezdni oddawali więcej celnych rzutów za jeden punktów. Ostatecznie przyjezdni byli w stanie osiągnąć 110 punktów przy 96 drużyny Chicago. Goście pod wodzą nowego szkoleniowca odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu, a drużyna Chicago doznała czwartej porażki.

Sezon zasadniczy NBA 2017/2018

Chicago Bulls – Milwaukee Bucks 96:110 (20:26; 22:35; 30:25; 24:24)

Punkty Chicago: Valentine 18, Markkanen 17, Grant 15, Holiday 12, Mirotić 10, Lopez 8, Portis 7, Lavine 6, Felicio 2, Nwaba 1.

Punkty Milwaukee: Antetokounmpo 27, Middleton 20, Henson 12, Brown 12, Terry 12, Bledsoe 8, Dellavedova 7, Snell 6, Maker 3, Vaughn 3.

Komentarze do NBA: Milwaukee nadal w grze o miejsce w pierwszej ósemce :

    Do tego wpisu nie napisano jeszcze komentarza. Badź pierwszy!


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zaznacz, jeśli NIE jesteś robotem