NBA: Milwaukee skutecznie zatrzymało atak San Antonio Spurs

Dodano 11 listopada 2017r, w Koszykówka, przez misiek
NBA: Milwaukee skutecznie zatrzymało atak San Antonio Spurs

San Antonio Spurs dal nie może skorzystać z dwóch podstawowych zawodników poprzedniego sezonu. Kwai Leonard oraz Tony Parker są kontuzjowani, a zespół w koszykarskiej rywalizacji w pojedynczych spotkaniach nie jest w stanie zdobywać powyżej 90 ligowych punktów. Podobne zdarzenie miało miejsce we własnej hali w rywalizacji z Milwaukee Bukcs.

Mimo braku dwóch wyróżniających się koszykarzy poprzedniego sezonu Tonyego Parkera oraz Kwaiego Leonarda koszykarze San Antonio Spurs przed własną publicznością prezentują skuteczną koszykówkę. Na sześć rozegranych pojedynków 5-krotny zdobywca NBA wygrał pięć meczy. W rywalizacji z Milwaukee Bucks podopieczni doświadczonego szkoleniowca zamierzali kontynuować zwycięską serię w meczach u siebie. Początek meczu dawał nadzieję na wywalczenie korzystnego rezultatu. Miejscowi grali skutecznie za trzy punkty. Z dystansu trafiali Mills oraz Gasol. Akcje doświadczonego hiszpańskiego zawodnika sprawiły, że przewaga była w stanie urosnąć do 5 punktów 14:9. W pierwszej kwarcie gospodarze potrafili wymuszać faule przeciwnika. Niezawodny na linii rzutów wolnych okazał się Aldirdge. Akcje Gasola pod koniec pierwszej kwarty sprawiły, że miejscowi wygrali kwartę 27:25. 

Podobnie jak we wcześniejszych pojedynkach drużyna Milwaukee bazowała na skuteczności swojej największej gwiazdy. W pierwszej odsłonie Giannis Antetokounmpo zdobywał punkty głównie akcjami za dwa. Wysoki koszykarz bazował na skuteczności oddawanych rzutów z półdystansu oraz spod kosza. W drugiej odsłonie brak celności oddawanych rzutów nie pozwoliły gospodarzom na wywalczenie bezpiecznej przewagi. Milwaukee przez 3 minuty gry wywalczyło zaledwie dwa punkty po akcji Bledsoea. Prowadzenie w drugiej kwarcie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Znakomite zawody w drużynie gospodarzy rozgrywał doświadczony Ginobili. Reprezentant Argentyny wsparty Aldridgem dawali nadzieję na wywalczenie kolejnego zwycięstwa na parkietach koszykarskiej NBA. Po 24 minutach gry miejscowi prowadzili zaledwie jednym punktem po rzucie za trzy punkty Bladsoea 47:46. 

Kluczowe moment w meczu miał miejsce na początku trzeciej kwarty. W tym czasie koszykarze San Antonio notowali na swoim koncie zbyt wiele prostych strat. Znakomita obrona Kozłów pozwalała na wyprowadzanie skutecznych kontr oraz zespołowej koszykówki. W tym czasie rozegranie było udziałem Bledsoea, a wykończenie Giannisa. Pod koszem podania kolegów z drużyny wykorzystywał Henson. Po ponad 4 minutach gry miejscowi byli w stanie zdobyć zaledwie trzy punkty za sprawą celnego rzutu Farbesa. Milwaukee grało skutecznie pod własnym koszem. Giannis notował efektowne bloki, a goście systematycznie w kolejnych minutach powiększali przewagę. Akcje Dellavedovy, Giannisa oraz Hensona dały gościom 14-punktowe prowadzenie 70:56.

 Gospodarze poprawili skuteczność pod koniec trzeciej i na początku czwartej kwarty, Wiele celnych rzutów sprawiło, że drużyna San Antonio była w stanie powalczyć o zwycięstwo. Akcjami za trzy Ginobiliego, Millsa, czy Farbesa byli w stanie zmniejszyć prowadzenie gości do zaledwie trzech punktów 81:78. Gospodarzom nie udało się objąć prowadzenia. W kluczowych momentach brakowało skuteczności rzutów za trzy punkty. Po stronie przyjezdnych punktowali Middelton, Giannis połowicznie wykonywał rzuty wolne. Ostatecznie goście byli w stanie zatrzymać atak San Antonio na poziomie 87 punktów. Milwaukee zdobyło ich 94 i było w stanie przerwać serię 4 ligowych porażek z rzędu.

Sezon zasadniczy NBA 2017/2018

San Antonio Spurs – Milwaukee Bucks 87:94 (27:25; 20:21; 23:30; 17:18)

Punkty San Antonio: Aldridge 20, Ginobili 18, Mills 14, Anderson 10, Gasol 8, Gay 6, Forbes 6, Green 5.

Punkty Milwaukee: Antetokounmpo 28, Middelton 13, Bledsoe 13, Henson 10, Dellavedova 9, Brodgon 9, Snell 5, Maker 4, Liggins 3.

Komentarze do NBA: Milwaukee skutecznie zatrzymało atak San Antonio Spurs :

    Do tego wpisu nie napisano jeszcze komentarza. Badź pierwszy!


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zaznacz, jeśli NIE jesteś robotem