Dodano 10 lipca 2019r, w Piłka nożna, przez misiek
Liga Mistrzów: Piast postawił się białoruskiemu gigantowi

Z Mistrzem Białorusi BATE Borysow Mistrzowie Polski strzelili jednego gola. Autorem trafienia okazał się napastnik Piotr Parzyszek.

BATE Borysow wielokrotny uczestnik fazy grupowej piłkarskiej Ligi Mistrzów i Ligi Europy rozgrywał pierwszy mecz pierwszej rundy eliminacji przed własną publicznością. Rywalem białoruskiego hegemona był kopciuszek w europejskich pucharach Piast Gliwice. Drużyna Waldemara Fornalika na międzynarodowej arenie rozgrywała dopiero piąte spotkanie, ale nie przestraszyła się bardziej renomowanego przeciwnika. Piast w pierwszej połowie grał konsekwentnie w obronie, a sam był w stanie stworzyć kilka bramkowych okazji do zmiany wyniku. Pierwsza z nich miała miejsce już w 14 minucie gry, kiedy to Czerwiński oddał niecelny strzał głową po dośrodkowaniu Hateleya z rzutu rożnego. 

Piast częściej operował piłkę i potrafił wymienić podania na połowie przeciwnika. Mistrzowie Polski w pierwszych 45 minutach oddawali więcej celnych strzałów, a pierwszy z nich pojawił się w 21 minucie. Na uderzenie z dystansu zdecydował się Dziczek, lecz białoruski bramkarz nie dał się pokonać. Piast poszedł za ciosem i w 29 minucie ponownie Dziczek zmusił do interwencji bramkarza gospodarzy.
Czytaj dalej>>

Dodano 25 lipca 2018r, w Piłka nożna, przez misiek
Liga Mistrzów: Legia skomplikowała sytuację przed rewanżem

Oba miały miejsce w pierwszej rundzie rozgrywek eliminacji piłkarskiej Ligi Mistrzów z irlandzkim Cork City. W drugiej rundzie Legia była gospodarzem pierwszego pojedynku z Mistrzem Słowacji Spartakiem Trnavą. Wojskowi mocno skomplikowali sprawę awansu do trzeciej rundy.

Słaba postawa w meczu o Superpuchar oraz w pierwszej ligowej kolejce nowego sezonu polskiej ekstraklasy Legia Warszawa miała sobie poprawić humory w trzecim meczu eliminacji Ligi Mistrzów. Rywalem wojskowych byli piłkarze Mistrza Słowacji Spartak Trnava. Drużyna znacząco różniąca się budżetem z aktualnym Mistrzem Polski była w stanie w czasie spotkania stworzyć kilka znakomitych okazji do strzelenia bramki. W słowackim zespole nie brakowało zawodników występujących w polskiej ekstraklasie. W ataku spotkanie rozgrywał Eric Grendel, a w pomocy Anton Sloboda. 

Już w pierwszych 10 minutach goście byli w stanie stworzyć dwie bramkowe okazje do zmiany wyniku, a jedną z nich powinni wykorzystać. Pierwsza szansa pojawiła się w 3 minucie, kiedy to Jirka był bliski strzelenia gola po dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska. Goście poszli za ciosem.
Czytaj dalej>>